XXXV Mistrzostwa Świata w Sambo Sportowym i Combat – wywiady

Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, niestety nie byliśmy w stanie na bieżąco relacjonować przebiegu Mistrzostw. Pomijając problemy natury technicznej (brak łącza internetowego na hali), jako Fundacja wzięliśmy również udział w kilku spotkaniach i konferencjach związków i federacji Sambo.
W XXXV Mistrzostwach Świata w Sambo Sportowym i Combat udział wzięło 450 zawodników z 55 państw. O przebiegu Mistrzostw, Kongresie Sambo, dobrym jedzeniu i o… wszystkim innym rozmawiamy z Zarządem Polskiego Związku Sambo: Markiem Poryckim, Oleksandrem Gorbatiukiem i Włodzimierzem Paszycem.
My Wojownicy: Zacznijmy od poziomu Mistrzostw. Z Waszych opowieści wiem, że nie są to pierwsze mistrzostwa które obserwujecie.
Włodzimierz Paszyc: Obsada Mistrzostw była bardzo mocna. Przewodziły tutaj reprezentacje Rosji, Litwy, Ukrainy, Białorusi i Bułgarii, ale nieźle zaprezentowali się też reprezentacje Polski, Francji, Argentyny, Stanów Zjednoczonych, Włoch i Australii. Poziom techniczny Mistrzostw był niesamowicie wysoki. Miałeś rację mówiąc, że nie są to pierwsze Mistrzostwa na których byłem obecny. Razem z Saszą (Oleksandr Gorbatiuk – przyp. red) wielokrotnie gościliśmy na podobnej klasy turniejach. Pamiętam turnieje sprzed wielu lat i musze przyznać, że ten turniej zapamiętam najbardziej.
Marek Porycki: Polskę reprezentowało pięciu zawodników: Julian Rynkowski (Combat Sambo, kat. 82 kg), Witold Rogoz (Combat Sambo kat. 100 kg.), Jacek Matuszak (Combat Sambo kat. 74 kg.), Sylwia Daniel (kat. 48 kg) oraz Izabela Herdzik (kat. 72 kg). Niestety, mimo nadziei żaden z polskich zawodników nie stanął na podium. Nasi zawodnicy trafili na bardzo mocnych przeciwników.
Oleksandr Gorbatiuk: Wszyscy jesteśmy zgodni, że poziom naszych zawodników jest naprawdę bardzo dobry. Jako związek jesteśmy na etapie organizowania procesów szkolenia kadry narodowej, ponieważ aby zdobywać medale na tak mocnych turniejach musimy szkolić naszych zawodników nie tylko we własnych klubach.
Włodzimierz Paszyc: Na pewno brakuje zgrupowań kadry, szkoleń ponad klubowych, często brakuje środków finansowych nawet na starty w zawodach. Jesteśmy młodym związkiem, nie posiadamy jeszcze zaplecza, a starty naszych zawodników często finansujemy z własnych kieszeni. Jest nam bardzo miło, że przy okazji tych mistrzostw bardzo pomogła nam Fundacja My Wojownicy oraz firmy Kampuni i Modela.pl.
My Wojownicy: XXXV MŚ były okazją do udziału przedstawicieli Polskiego Związku SAMBO w 13 kongresie sambo organizowanym przez FIAS. Kongres z punku widzenia Polskiego Związku Sambo był najważniejszym z dotychczasowych spotkań z przedstawicielami międzynarodowych organizacji i federacji sambo, w trakcie którego w punkcie 5 porządku obrad, jednogłośnie Polski Związek Sambo został przyjęty do FIAS (Międzynarodowa Federacja Sambo Amatorskiego).
Marek Porycki: Udział w kongresie i poruszenie na nim kwestii Polskiego Związku było dla nas zadaniem priorytetowym. Po przedstawieniu naszej kandydatury przez Prezydenta FIAS Pana Shestakova i podjęciu pod głosowanie przyjęcia Polski w poczet najważniejszej i największej Federacji Sambo na świecie – myślę, że mogę wypowiedzieć się również w imieniu Oleksandra i Włodka – poczuliśmy dumę, że reprezentujemy Polskę. Nasza kandydatura została przyjęta jednogłośnie, co oznacza, że zyskaliśmy aprobatę 48 międzynarodowych federacji.
Włodzimierz Paszyc: No i oczywiście bardzo ważną informacją jest również to, że za 9 lat, w 2020 roku Sambo stanie się dyscypliną olimpijską.
My Wojownicy: Wróćmy jednak do samych Mistrzostw. Marku, wczoraj zachwycałeś się organizacją imprezy…
Marek Porycki: To jest coś niesamowitego. Trzy wysokiej klasy hotele do niemalże wyłącznej dyspozycji zawodników, trenerów, mediów i pozostałych członków ekip, darmowa komunikacja miejska.
My Wojownicy: I świetne jedzenie…
Marek Porycki: (śmiech) Zdecydowanie tak. Nie można nie wspomnieć o niesamowitej życzliwości Litwinów w każdej sytuacji. Co do samych mistrzostw, zadbano o najmniejszy szczegół co pozwoliło na bezproblemowe rozegranie walk eliminacyjnych i finałowych. Bywam często na różnego typu zawodach w Polsce i niestety trzeba przyznać, że zawsze pojawia się jakiś problem, niedociągnięcie. W Wilnie nie miało nic takiego miejsca. Każdy z organizatorów, techników i pomocników dokładnie wiedział co, kiedy i jak ma zrobić. FIAS ufundował Litwinom doskonałej jakości maty, sprzęt audio-wizualny i akcesoria dla zawodników i sędziów.
Oleksandr Gorbatiuk: Dużą pomoc okazały najwyższe władze Litwy. Zaczynając od wiceprezydenta, po Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy. Sposób organizacji , całej imprezy, sposób rozplanowania logistycznego był imponujący. Na pewno wyciągniemy wnioski nie tylko pod względem czysto sportowym ale również organizacyjnym. Mamy nadzieję zorganizować duży turniej w ciągu najbliższego roku.
My Wojownicy: Nie jest to pierwsza tak ważna impreza w tym roku w której startowali Wasi zawodnicy…
Oleksandr Gorbatiuk: Niedawno Jerzy Ditrich zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Sambo sportowym weteranów które odbyły się w Grecji. Jest doskonałym technicznie zawodnikiem i choć w ostatnim okresie miał kilka kontuzji to startuje i wygrywa.
My Wojownicy: Marku, razem z Oleksandrem byliście bardzo zapracowani podczas Mistrzostw w Wilnie – odbyliście całą masę oficjalnych spotkań. Co możesz nam zdradzić z wyników tych rozmów?
Marek Porycki: No tak, w kuluarach było dość tłoczno przez całe Mistrzostwa (śmiech). Otrzymaliśmy bardzo oficjalne poparcie nie tylko FIASu ale również Europejskiej Federacji Sambo i Międzynarodowej Federacji Sambo. EFS i FIAS zaoferowało nam pomoc finansową przede wszystkim w startach naszych zawodników w Akademickich Mistrzostwach Świata oraz przy organizacji turniejów w Polsce. Przez narodowe federacje na turnieje w Niemczech, Holandii, Austrii, na Ukrainie, Białorusi, Litwie i w Rosji. Już za dwa tygodnie jedziemy na Germaniadę.
My Wojownicy: O czym na pewno poinformujemy naszych czytelników.
Marek Porycki: Oczywiście
Oleksandr Gorbatiuk: Od Nikolay Lentsa mamy promesę nieodpłatnego przekazania materiałów merytorycznych. Pokryje również koszty przeszkolenia 20 polskich trenerów oraz kadry sędziowskiej w Głównym Ośrodku Szkoleniowym Sportów Olimpijskich w Rosji.
My Wojownicy: Dziękuję Wam za rozmowę.

Tweet
Podziel się na Facebooku
Digg
Delicious
Kanał RSS